Pasieka Pastucha Lewandowski Pasieka Górskie Miody Berent Pasieka Ul Pol meble grzechu warte
Odpowiedz 
Zaczynam z pszczolkami
11-02-2016, 03:25 PM
Post: #81
RE: Zaczynam z pszczolkami
Zrezygnować jest łatwo, nauczyć się i utrzymać trudniej. Co kto woli.
Na spokojnie musisz przemyśleć swoje błędy i rozmnażać to co masz.

Leczyłeś? Naturalni mają takie spadki regularnie i jakoś swoich heretyckich (Język) planów nie porzucają. Podnieś głowę i do boju!
Znajdź wszystkie posty użytkownika Przyznaj punkt reputacji za ten post
Odpowiedz cytując ten post
18-02-2017, 12:39 AM
Post: #82
RE: Zaczynam z pszczolkami
Wczoraj było słonecznie i ciepło, z 9 st. popatrzyłem co w ulach, w każdym zasklepiony pokarm, częściowo wyrabowany, w ulach co b. silne były są prawie wygryzione pszczoły, pusto. Z max 20 pszczół .
W jednym tylko mam pszczoły, na 5 ramkach siedzą , to z ula co w zeszłym roku przeżył . Mieszkam po sąsiedzku z miejska kotłownia OPEC .Kilka lat temu kocioł gazowy zabudowali, komin nisko coś na wys. 2 pietra z 100 m od domu . Jak wiatr wieje w naszą stronę to w koło zapach jakbym z rury wydechowej auta zasilanego gazem , jak wilgotno to para z tego komina nas przysłania . Może z tego te ule mam puste ? Do tego z 120 m mam komin OPEC pieca węglowego co ma z 80 m wysokości , na nim dużo anten . Postaram się ule w inne miejsce przenieść, może te co zostały są odporniejsze na czynniki co w koło i na rabunek, bo ich nie rabowano. W tym roku nie leczyłem jesienią, bo w poprzednim były silne, a po odymieniu za miesiąc pusto . Pszczoły nie giną mi zimą ale późną jesienią z ula znikają, przed mrozami. Kotłownia od września mocno tym gazowym pali .
Znajdź wszystkie posty użytkownika Przyznaj punkt reputacji za ten post
Odpowiedz cytując ten post
18-02-2017, 08:07 AM
Post: #83
RE: Zaczynam z pszczolkami
Poczytaj kolego o warrazie a nie się winy w kominach doszukujesz.
Znajdź wszystkie posty użytkownika Przyznaj punkt reputacji za ten post
Odpowiedz cytując ten post
18-02-2017, 09:00 AM
Post: #84
RE: Zaczynam z pszczolkami
Typowy przypadek :huh:nie leczyłem ........ bo Mi ......... .O matko
Skutek wiadomy a winna kotłownia [w tym przypadku] najczęściej sasiad albo nieskuteczne leki .
Znajdź wszystkie posty użytkownika Przyznaj punkt reputacji za ten post
Odpowiedz cytując ten post
18-02-2017, 04:47 PM
Post: #85
RE: Zaczynam z pszczolkami
niema co winy szukać w kominach . Podstawa to tak jak Marek wyżej napisał , przygotowanie rodzin już z początkiem sierpnia . Trzeba wykorzystać stara pszczołe do noszenia pokarmu , żeby jak najmniej wykorzystac pszczołe która wchodzi w skład kłębu zimowego . No i co najważniejsze staranne wyleczenie rodzin , przeciwko warrozie . Jeżeli te dwie czynności beda solidnie wykonane , myśle że przezimowanie rodzin bedzie 100 % Duży uśmiech
Znajdź wszystkie posty użytkownika Przyznaj punkt reputacji za ten post
Odpowiedz cytując ten post
18-02-2017, 05:57 PM
Post: #86
RE: Zaczynam z pszczolkami
Dziękuję za rady. Na pewno do mnie się odnosiły. Okres przygotowania do zimowli i wcześniej . Za rzadko do pszczół zaglądam, zdrowie siadło bardziej .
Filmik z linku wyżej zwrócił moją uwagę na to, ze przez 3 zimy co mam pszczoły, w starym drewnianym ulu zawsze przezywały . W nowych z styroduru, czy styropian sklejką wykładany już nie, a wszystkie podobnie silne były. Miodu z żadnego nie wybierałem, były to roje z okolic końcówki maja. W ciągu listopada po kolei puste, tylko mala ilość rabujących . Wyglądało, że dwa są ok, ale jeden z uli miał opad pszczół , przy wlocie, czyli kłąb tez nie przeszedł na ramki z tyłu .
Oglądając tamten film, w podpowiedziach pojawi się o zimowaniu pszczół na malej ilości ramek,
https://www.youtube.com/watch?v=xJjN9ZiRF1A
Znajdź wszystkie posty użytkownika Przyznaj punkt reputacji za ten post
Odpowiedz cytując ten post
21-02-2017, 02:23 AM
Post: #87
RE: Zaczynam z pszczolkami
Film o "miodobraniu" zima był pouczający. Popatrzyłem na to co u mnie . W 2 ulach miałem na dennicy pszczoły, nie były tam gdzie "zgryźliny " ale po bokach , przy krawędziach, dennice osiatkowane. Pszczoły nie leżały pod kłębem , kilkanaście sztuk, i ten zgryziony wosk co pokazywał gdzie był kłąb .
Kilka uli co w końcówce roku sprawdziłem puste, podczas podkarmiania nie miałem rabunku , dopiero w październiku tak po jednym mała ilość pszczół rabowała - skutecznie. TAm pszczół nie było.
Został mi jeden ul , na 5 ramkach, starego typu, dennica też. Drugi ul co mam jest z 2 km dalej w starym domu. Tam pszczoły na 7 ramkach, ruchliwe, jedynie dokarmiłem jesienią syropem z 4 kg cukru . Może za dużo podkarmiałem pozostałe ?
Znajdź wszystkie posty użytkownika Przyznaj punkt reputacji za ten post
Odpowiedz cytując ten post
23-02-2017, 11:04 AM
Post: #88
RE: Zaczynam z pszczolkami
Na pewno nie za duzo podkarmles ,to 4 kilo mnie osobiscie by martwiøo ,to ze nie bralismy miodu nie znaczy ze pszczoøy maja jego zapas na zime ,z reguly maja prawie suche ramki.

Pszczoly /matki zeby normalnie czerwiøy oprucz pierzgi musza miec 1-2 plne /zasklepionertamki pokarmu po gluwnym pozytku lipiec/sierpieñ .przy braku tego zelaznego zapasu podkarmianie pobudzajáce jest bezsensowne gdyz sluzy podtrzymaniu funkcji zyciowych .

Podkarmianie zimowe trzeba zakoñczyc na przeøomie wrzesnia /pazdziernika dawka koncowa ,po uprzedniej korekcie gniazda .Pomysł
Znajdź wszystkie posty użytkownika Przyznaj punkt reputacji za ten post
Odpowiedz cytując ten post
23-02-2017, 01:09 PM
Post: #89
RE: Zaczynam z pszczolkami
Te 4 kg to dostał ul co z 2 km od domu jest, jak tam luknąłem to pokarmu ma na start .
U mnie w domu solidnie podkarmiałem, aż nie brały więcej . Po 8 kg cukru na ul wyszło, roje majowe to były . Matki ładnie czerwiły. Rabunki pojawiły się z 2 tygodnie po skończeniu podkarmiania. Nie była to chmara pszczół, z 50-100 non stop z zewnątrz patrząc. Jeden ul pusty z pszczół robiły, brały z sobą pokarm z rejonu gniazda, przechodziły do drugiego ula i podobnie . Nawet jak zimnawo było, to latały.
Długo myślałem, że pierwszy ul mam pusty, bo nic nie wlatywało, wylatywało z niego, ale powałka ciepła była . Był omijany przez te rabujące pszczoły. Nie odymiałem jesienią, bo rok wcześniej kilka dni po odymieniu miałem pusty ul. Kupiłem kwas mrówkowy, ale jakoś nie ufam mu. Muszę dokładniej poczytać w tym temacie i od sierpnia zacząć przygotowywać ule do zimy . NA pewno robię błąd w przygotowaniach do zimy, bez odymiania w/g mnie w końcówce października tez pszczoły powinny w ulu być. Miałem na przełomie lipca- sierpnia osłabienie w czerwieniu bo długo deszcze padały. Pewnie miałem podkarmić... na to zwrócę uwagę, aby młode pszczoły były.
Z kwasem mrówkowym ma sens ?
Całe opakowanie Apiwarolu mogę tylko kupić , a kilka tabletek zużyję i koniec terminu ważności..
Znajdź wszystkie posty użytkownika Przyznaj punkt reputacji za ten post
Odpowiedz cytując ten post
23-02-2017, 02:05 PM
Post: #90
RE: Zaczynam z pszczolkami
Ja rozumie doskonale sa trudnosci ale wszyscy je mamyHuh kwas mrówkowy to "narzédzie dla bardziej zaawansowanych ".

To co widziales na jesien te kilkadziesiat krecacych sie pszczol to cichy rabunek z powodu swojej "niewinnosci "najbardziej grozny ale wine zataki rabunek ponosza tez pszczoøy z rodzin rabowanych - wina jest obnizony instynkt obronny .
Znajdź wszystkie posty użytkownika Przyznaj punkt reputacji za ten post
Odpowiedz cytując ten post
23-02-2017, 06:42 PM
Post: #91
RE: Zaczynam z pszczolkami
Zbyszek - kwas mrówkowy pomaga zmniejszyć liczbę roztoczy (warrozy). Na rodzinę wystarczy dać 2 razy po 25 ml kwasu mrówkowego 85 %. Ja to robię tak, że najpierw rozcieńczam kwas wodą (25 ml kwasu 85 % + 12 ml wody), potem nakraplam to na gąbkę, a potem kłade ją na dennice albo powałkę. Po 5-6 dniach, kiedy gąbka wyschnie, trzeba dać drugą dawkę (25 ml kwasu + 12 ml wody). Po kilku dniach można sprawdzić ile roztoczy się posypało.

Po rozcieńczeniu kwasu wodą, jego stężenie spada do 50 %, przez to wolniej paruje i jest bardziej skuteczny. Najlepszy termin na podawanie kwasu mrówkowego to zaraz po ostatnim miodobraniu albo przed nawłocią. Wiadomo, że taki zabieg (2 x 25 ml) nie zabije nawet połowy roztoczy, ale przynajmniej trochę pomaga ograniczyć ich liczbę.
Znajdź wszystkie posty użytkownika Przyznaj punkt reputacji za ten post
Odpowiedz cytując ten post
23-02-2017, 08:16 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-02-2017 08:16 PM przez Wielogłów.)
Post: #92
RE: Zaczynam z pszczolkami
Maras62, masz rację. Optymalna temperatura do stosowania kwasu mrówkowego to ok. 18-20 C. Przy niższej temperaturze kwas wolniej paruje i nie jest tak skuteczny. A przy wyższej paruje za szybko i może szkodzić pszczołom, to znaczy może dojść do zamierania czerwiu otwartego, a nawet okłębienia (utraty) matki.

Jeśli położy się gąbkę z kwasem na dennicy to tam jest chłodniej i on nie paruje tak szybko. Lepiej jest chyba kłaść na powałkę, bo tam temperatura jest wyrównana i kwas paruje na dół, w głąb gniazda. Dobrze jest też zamknąć pozostałe otwory (pajączki) w powałce.
Znajdź wszystkie posty użytkownika Przyznaj punkt reputacji za ten post
Odpowiedz cytując ten post
23-02-2017, 08:33 PM
Post: #93
RE: Zaczynam z pszczolkami
A opary są lżejsze czy cięższe od powietrza ?
Znajdź wszystkie posty użytkownika Przyznaj punkt reputacji za ten post
Odpowiedz cytując ten post
23-02-2017, 09:01 PM
Post: #94
RE: Zaczynam z pszczolkami
Opary są cięższe od powietrza. Dlatego ja zwykle kładę gąbke z kwasem na powałce. Ale raz czy dwa położyłem gąbkę z kwasem na dennicy (podłożyłem pod gąbkę folię, bo kwas zostawia szare plamy na drewnie) i ten sposób też zadziałał.
Znajdź wszystkie posty użytkownika Przyznaj punkt reputacji za ten post
Odpowiedz cytując ten post
25-06-2017, 09:18 PM
Post: #95
RE: Zaczynam z pszczolkami
Jak w silnym ulu nie mam czerwiu tylko miód w korpusie i nadstawce, to matka jak jest wznowi czerwienie ? Dałem z innego ula plaster z małymi larwami, tak sprawdzę czy matka była /?/ .
Znam już przyczynę czemu mój pierwszy ul co na allegro kupiłem nigdy nie przezimował pszczół . Środek styropian, po bokach sklejka . Rozebrałem go, na boku ma 2 małe kawałki styropianu i trochę pianki . Z 1/3 pusty między ściankami . Daszek solidnie papą okryty, ale z jakieś pliśni cała mokra była . Ramki tego daszku z listw , ale od wody w palcach się rozchodziły. Dowiedziałem się, że z warrozą walczymy na kilka sposobów, samo jesienne odymianie to za mało, syrop z kwasem szczawiowym trzeba w uliczki polewać . Wiosna ul co daleko mam, silny był, ale osłabł i na 5 ramkach stan trzymał . Kwasem mrówkowym zgodnie z info z forum zadziałałem i pełen pszczół w gnieździe.
Słyszałem, ze czasem pszczoły jesienią uciekają z ula i pusty. To może być z powodu warrozy, nie wiem czy prawda, a pani co to mi mówiła pewna swego była .
Znajdź wszystkie posty użytkownika Przyznaj punkt reputacji za ten post
Odpowiedz cytując ten post
26-06-2017, 06:00 AM
Post: #96
RE: Zaczynam z pszczolkami
Zbyszek w końcu jedziesz po dobrych torach, trzymaj tak dalej Uśmiech
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Przyznaj punkt reputacji za ten post
Odpowiedz cytując ten post
21-08-2017, 10:35 PM
Post: #97
RE: Zaczynam z pszczolkami
Czytam co z pszczołami robić i .. rożnie mi wychodzi. NAczytałem się kiedyś, że przed odymianiem apiwarolem należy pozamykać otwory wentylacyjne, pewnie za gorliwy bylem i dlatego kiedyś młodych pszczół brakło . Później nie odymiałem i też późną jesienią pusto, ale to z powodu warrozy, bo jak słyszałem, pszczoły uciekają z ula gdy warroza opanowane . Teraz zaczynam z kwasem mrówkowym , szczawiowym, mlekowym . Sprawdzone mam z mlekowym i mrówkowym. Do kilku dni wyraźnie widoczna poprawa.
Kiedyś miałem jesienią pełne 2 korpusy pszczół w ulu. Wyczytałem, ze do jednego zsunąć trzeba i kilka tygodni wisiała broda, potem stopniowo zanikła i pusto było . Teraz mam ten sam problem . NIe chce błędu co poprzednio zrobić . Można zostawić je na 2 korpusach ? Jak to zrobić by dobrze przezimowały ?
Znajdź wszystkie posty użytkownika Przyznaj punkt reputacji za ten post
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 




Kontakt | Forum Pszczelarskie | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS