Pasieka Pastucha Lewandowski Pasieka Górskie Miody Berent Pasieka Ul Pol meble grzechu warte
Odpowiedz 
Zaczynam z pszczolkami
29-09-2017, 07:26 AM
Post: #101
RE: Zaczynam z pszczolkami
Zbyszek a w jakim czasie walczyles w tym ulu z waroza??? Nie zauważyleś przed ulem pszczół chodzących bez skrzydełek???
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Przyznaj punkt reputacji za ten post
Odpowiedz cytując ten post
29-09-2017, 01:51 PM
Post: #102
RE: Zaczynam z pszczolkami
To jak prawie wszystkie ule odkład z końca maja. Bardzo ładnie się rozwijał, pszczoły latały masowo , nie widziałem przed ulem chodzących bez skrzydełek. Gdzieś w lipcu kwasem mrówkowym potraktowałem, z miesiąc temu kwasem mlekowym , teraz po podkarmianiu mrówkowym chciałem, w sumie zostawiłem tackę, ale pszczoły te z cichego rabunku tylko były , puste ramki, część pokarmem zasklepiona, na 2 ramkach sporadycznie przy brzegach czerw w trakcie wygryzania . Co roku tak mam, do tego największe rodziny na początek rabują .
Zauważyłem, ze coś nie tak jak powałkę podniosłem, wyleciało kilka pszczół i od razu prosto poleciało w stronę jak co roku . Z zewnątrz ula pszczoły spokojnie działają, wylatują , przylatują .
Polewam syropem plaster w tym ulu i dokarmiam tak rabusie, na razie nie widzę aby na inny ul poszły . W zeszłym roku przechodziły .. zobaczę co dalej . Mogę ule przenieść z 2 km dalej, tam spokojnie pod względem rabowania , ale sąsiedzi nie chcą pszczół .
Znajdź wszystkie posty użytkownika Przyznaj punkt reputacji za ten post
Odpowiedz cytując ten post
30-09-2017, 03:27 PM
Post: #103
RE: Zaczynam z pszczolkami
Mogą być jakieś super rabusie w lokalizacji tej pasieki.
Ta było w mej okolicy, gość miał siwe pszczoły (ciemne a na grzbiecie białawe jak siwe). Końcem sierpnia likwidowały okoliczne małe pasieki.


Lub matka strutowiała ale to łatwo stwierdzić bo pozostają w takim ulu nie wygryzione, wyższe niby komórki pszczele.
Znajdź wszystkie posty użytkownika Przyznaj punkt reputacji za ten post
Odpowiedz cytując ten post
30-09-2017, 07:06 PM
Post: #104
RE: Zaczynam z pszczolkami
Co roku tak mam, odnawiam z ula co w innym miejscu . Kilka tygodni temu w ulu były 4 plastry obustronnie czerwiem pokryte, równo. Zobaczę czy to dokarmianie pustego ula pomoże, nie zauważam jakieś akcji pszczół w innych ulach, ale przy wlocie za dużo ich, spokojnie chodzą, latają , pyłek noszą, ale w jednym ulu w środku też głośno . To siwe myślałem, ze z jakiegoś pyłku tak maja Smutny
Znajdź wszystkie posty użytkownika Przyznaj punkt reputacji za ten post
Odpowiedz cytując ten post
01-10-2017, 08:31 AM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-10-2017 08:33 AM przez marbert.)
Post: #105
RE: Zaczynam z pszczolkami
Wylotki masz na trzy centymetry bo jak jest rabunek to wylotki należy zmniejszyć na dwie pszczoły.
Dokarmianie pustego ula wzmaga rabunki w pasiece.

Chyba że jaja sobie z nas robisz.
Znajdź wszystkie posty użytkownika Przyznaj punkt reputacji za ten post
Odpowiedz cytując ten post
02-10-2017, 11:51 AM
Post: #106
RE: Zaczynam z pszczolkami
Przez te kilka lat testowałem z wielkością wylotków, teraz mam gdzieś na 2 cm , w jednym zostawiłem fabryczną długość , taka tez jest w rabowanym. Wiem, ze dawanie do ula syropu dla pszczół z zewnątrz skutkuje rabunkami, ale od lat u mnie co jesień mam rabunki, za pierwszym razem to był ciągły nalot chmary pszczół. Co kilkanaście minut ul woda polewałem i to czarne na ziemie spływało, jak wyschły to odleciały do siebie . Te pszczoły były jakby w amoku . To co od kilku lat jest, to troszkę większy ruch , nie potrafię rozróżnić czy to rabunek. Po czasie dopiero . Te pszczoły wchodzą do ula jak do swojego, nie zaczepiane . Nie wiem co się potem dzieje, ale końcówka to pusty ul w części z zasklepionymi plastrami, a rabusie nsp. ul spokojnie likwidują. Nie mam martwych pszczół przed ulem, w tym roku był kłębek z półżywą matką z boku ula, na zewnątrz . Miała odwłok uszkodzony .
Gdyby to rabowały dzikie pszczoły, bo pokarm potrzebują, to może to dokarmianie ich ma sens ? Patrze na ule i nie zauważam, by coś się nie tak działo, zobaczę. W poprzednich latach puste ule zamykałem , ale jak plastry zasklepione w nich, to nie chciały odsklepiać
Znajdź wszystkie posty użytkownika Przyznaj punkt reputacji za ten post
Odpowiedz cytując ten post
04-10-2017, 05:55 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-10-2017 05:58 PM przez Adamek82.)
Post: #107
RE: Zaczynam z pszczolkami
(02-10-2017 11:51 AM)Zbyszek napisał(a):  Przez te kilka lat testowałem z wielkością wylotków, teraz mam gdzieś na 2 cm , w jednym zostawiłem fabryczną długość , taka tez jest w rabowanym. Wiem, ze dawanie do ula syropu dla pszczół z zewnątrz skutkuje rabunkami, ale od lat u mnie co jesień mam rabunki, za pierwszym razem to był ciągły nalot chmary pszczół. Co kilkanaście minut ul woda polewałem i to czarne na ziemie spływało, jak wyschły to odleciały do siebie . Te pszczoły były jakby w amoku . To co od kilku lat jest, to troszkę większy ruch , nie potrafię rozróżnić czy to rabunek. Po czasie dopiero . Te pszczoły wchodzą do ula jak do swojego, nie zaczepiane . Nie wiem co się potem dzieje, ale końcówka to pusty ul w części z zasklepionymi plastrami, a rabusie nsp. ul spokojnie likwidują. Nie mam martwych pszczół przed ulem, w tym roku był kłębek z półżywą matką z boku ula, na zewnątrz . Miała odwłok uszkodzony .
Gdyby to rabowały dzikie pszczoły, bo pokarm potrzebują, to może to dokarmianie ich ma sens ? Patrze na ule i nie zauważam, by coś się nie tak działo, zobaczę. W poprzednich latach puste ule zamykałem , ale jak plastry zasklepione w nich, to nie chciały odsklepiać

hm moim skromnym zdaniem to powinieneś posypac wylotek cukrem pudrem i wtedy bedziesz miał pewność czy pszczoły rabujace sa z twojej pasieki czy nie i proponowałbym zawęzić wejście do ula na jedna pszczołe , przynajmniej ja tak robie podczas karmienia az do nastania mocnych chłodów, a pszczoły sobie poradza z wejsciem , fakt że tylko troche dłuzej im zejdzie z wejściem do ula , ale to juz nie jest problem

(02-10-2017 11:51 AM)Zbyszek napisał(a):  Przez te kilka lat testowałem z wielkością wylotków, teraz mam gdzieś na 2 cm , w jednym zostawiłem fabryczną długość , taka tez jest w rabowanym. Wiem, ze dawanie do ula syropu dla pszczół z zewnątrz skutkuje rabunkami, ale od lat u mnie co jesień mam rabunki, za pierwszym razem to był ciągły nalot chmary pszczół. Co kilkanaście minut ul woda polewałem i to czarne na ziemie spływało, jak wyschły to odleciały do siebie . Te pszczoły były jakby w amoku . To co od kilku lat jest, to troszkę większy ruch , nie potrafię rozróżnić czy to rabunek. Po czasie dopiero . Te pszczoły wchodzą do ula jak do swojego, nie zaczepiane . Nie wiem co się potem dzieje, ale końcówka to pusty ul w części z zasklepionymi plastrami, a rabusie nsp. ul spokojnie likwidują. Nie mam martwych pszczół przed ulem, w tym roku był kłębek z półżywą matką z boku ula, na zewnątrz . Miała odwłok uszkodzony .
Gdyby to rabowały dzikie pszczoły, bo pokarm potrzebują, to może to dokarmianie ich ma sens ? Patrze na ule i nie zauważam, by coś się nie tak działo, zobaczę. W poprzednich latach puste ule zamykałem , ale jak plastry zasklepione w nich, to nie chciały odsklepiać

druga sprawa jeszce może być ,że po prostu może masz bardzo duże porażenie waroza i pszczoły opuszcza ul tak zwany syndrom pustego ula
Znajdź wszystkie posty użytkownika Przyznaj punkt reputacji za ten post
Odpowiedz cytując ten post
04-10-2017, 09:00 PM
Post: #108
RE: Zaczynam z pszczolkami
Kilka lat temu uważałem, że przesadziłem z odymianiem , cala tabletka , ul w/g instrukcji uszczelniłem. Mogło to młodym pszczołom zaszkodzić. W nsp. roku nie odymiałem , więcej ule obserwowałem i widziałem zwiększony ruch , po kolei nsp ul i pusty za tydzień, dwa. W tym roku na kwasy przeszedłem, 4 ule identycznie zgodnie z opisami potraktowałem i ładnie latały. W ulach były po 4 pełne ramki z dwóch stron czerwiu, jak kwasem mlekowym z lekka spryskałem. Pszczoły się wygryzały, widziałem ich oblot , potem w tym rabowanym ulu był tyci większy ruch, ale nadal pyłek nosiły, nie widziałem aby jakieś walki były, tak po 2 tygodniach ul pusty. od kilku lat podobnie tak się dzieje. Tu mam pewność, ze były młode pszczoły, nie było objawów varozy typu pszczoły na ziemi, zdarzało się jak przylatywała z pyłkiem , to siadała, jednostkowo. Nie mam takiego problemu w innym miejscu .
Znajdź wszystkie posty użytkownika Przyznaj punkt reputacji za ten post
Odpowiedz cytując ten post
05-10-2017, 08:35 AM
Post: #109
RE: Zaczynam z pszczolkami
Pozostaje zdjąć z ula klątwę Język
Znajdź wszystkie posty użytkownika Przyznaj punkt reputacji za ten post
Odpowiedz cytując ten post
05-10-2017, 08:12 PM
Post: #110
RE: Zaczynam z pszczolkami
(05-10-2017 08:35 AM)Michał Nowak napisał(a):  Pozostaje zdjąć z ula klątwę Język
Przypomniałeś mi coś. kilka lat temu jakiś facet co w wszystko sie wtrącał coś klepał nad moimi pszczołami, tyle z rozmowy telefonicznej z nim wiem, chwalił się jak to pięknie zadziałał . Nie brałem tego poważnie .
Znajdź wszystkie posty użytkownika Przyznaj punkt reputacji za ten post
Odpowiedz cytując ten post
06-10-2017, 01:06 PM
Post: #111
RE: Zaczynam z pszczolkami
Pomaga woda święcona i główki czosnku na czterech togach pasieki. Nic nie kosztuje a na zawiść działa. Takie wiejskie pierdoły. Choć działające.
Znajdź wszystkie posty użytkownika Przyznaj punkt reputacji za ten post
Odpowiedz cytując ten post
19-10-2017, 10:09 PM
Post: #112
RE: Zaczynam z pszczolkami
Dzięcioł w 3 ulach piankowych porobił mi dziury, można jakoś przed tym je zabezpieczyć ? Te boczne dziury "ściągnęły " chmarę obcych pszczół. Atakowały a właściwie wchodziły jak do siebie do 2 uli, trzeci w okół otworów swoje pszczoły ustawił i tyle. Żadna z rabujących do tego ula nie zbliżyła się . Te rabowane są z pszczół co miałem od kilku lat, a ten ul co nie rabowany, z matki co kupiłem, bo poprzednia młoda matka zaginęła . Widać było różnicę w reakcji na obce pszczoły, moje jakieś nie reagujące i każda pszczoła wejść mogła, te z kupionej matki tak groźno się ustawiły, że nie było chętnych rabować . Pewnie jak pszczoły tego typu będę miał, to rabunki skończą się. Wyraźnie bardzo dużo od pszczół zależy. Pierwszy raz widziałem taki wysyp pszczół, w odpowiedzi na inne co obok rabowały .
Znajdź wszystkie posty użytkownika Przyznaj punkt reputacji za ten post
Odpowiedz cytując ten post
20-10-2017, 04:05 PM
Post: #113
RE: Zaczynam z pszczolkami
Tekturę od środka i pianka budowlana. A następnie siatka na ule, ogrodnicza.

Na szczęście nie mam takich uli.
Znajdź wszystkie posty użytkownika Przyznaj punkt reputacji za ten post
Odpowiedz cytując ten post
22-10-2017, 08:59 PM
Post: #114
RE: Zaczynam z pszczolkami
Zbyszek owiń ule czarną folią albo czarną folią stretch, albo dokarm dzięcioła Uśmiech
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Przyznaj punkt reputacji za ten post
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 




Kontakt | Forum Pszczelarskie | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS